Gwardia Easarra

piątek, 1 stycznia 2016

Linki

moje:
http://nie-sluchaj-glosu.blogspot.com/

inne:
http://sidla-pragnien.blogspot.com/
http://uciekajaca-lania.blogspot.com/
http://na-manowce.blogspot.com/
http://ekspres-do-hogwartu.blogspot.com/
http://nowa-w-hogwarcie.blogspot.com/

http://uwazaj-na-trolle.blogspot.com/
http://twarzownik.blogspot.com/
http://chaosu-granice.blogspot.com/
http://mallaroy.blogspot.com/
http://magia-zyczen.blogspot.com/
http://tanczaca-z-wiatrem.blogspot.com/
http://skaranie-boskie.blogspot.com/
http://legenda-dnia-i-nocy.blogspot.com/

http://ellie-z-tanglewood.blogspot.com/

http://terriblecrash.blogspot.com/
http://szablonownica.blogspot.com/
http://impressole.blogspot.com/
http://blogobranie.blogspot.com/
http://przy-barze-fantastyki.blogspot.com/
http://katalogowo.blogspot.com/
http://katalogowy-swiat.blogspot.com/
Autor: nikt. o 16:27

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)
  • Główna
  • Autorka
  • Fabuła
  • Postacie
  • Linki
  • Szablon
  • Obserwuj +
Witaj!
Idziesz do jadalni, gdzie czeka na ciebie reszta rodziny i z tym samym, wesołym uśmiechem na ustach zajmujesz wcześniej wyznaczone miejsce. Przyglądasz się uważnie zebranym; wzrokiem wodzisz po ich twarzach i z zadowoleniem stwierdzasz, że oczy odziedziczyłaś po ojcu, a piękne, błyszczące włosy po matce. Dostrzegasz podobieństwo między sobą a starszym z braci i nawet nie krzywisz się, gdy spoglądasz na drugą żonę ojca i jej syna. Chociaż nie przepadasz za ich towarzystwem, potrafisz opanować niechęć i powstrzymać pchające się na usta jadowite słowa. Zauważasz, że żadna z osób zebranych przy stole w niczym nie przypomina Aerysa Targaryena, tego samego, którego nazywano Szalonym Królem i którego historia tak bardzo ci się nie podoba. Niemal każdego dnia żałujesz, że jesteś kojarzona z takim człowiekiem, że to od niego pochodzisz, bo zapominasz, że kiedyś był dobrym królem. Widzisz tylko to, co chcesz zobaczyć — jego szaleństwo i przyjemność czerpaną z mordowania. Oddychasz z ulgą, ponieważ nikt w twojej rodzinie go nie przypomina i nikt nie jest szalony; w o wiele lepszym humorze kończysz śniadanie i, śladem innych, wysoko urodzonych panien, wracasz do swoich komnat. Czeka cię jeszcze wiele rzeczy do zrobienia.
Napis
Tekst zamknij
Obsługiwane przez usługę Blogger.